Dukla - Iwla - Chyrowa - Polana (651) - Łysa Góra (641) - Grzywacka Góra (587) - Kąty - Myscowa - Chyrowa - Iwla - Dukla Drukuj

Data: 08-06-2008
Skład: Krzysiek, Grzesiek, Robert, Krzysiek (Kris)
Długość trasy: 38 km
Czas przejazdu: z różnymi przerwami 6 godz.

Mapa trasy
Profil trasy

I znowu na rowerykach. Dziś w troszkę szerszym gronie, po raz pierwszy dołączył do nas Kris.

Krzysiek (Kris) ze swoim rowerykiem

Zaczynamy z Dukli. Jedziemy Ulicą Mickiewicza, a potem szutrowym szlakiem rowerowym do Iwli, a stamtąd w stronę Chyrowej i dalej czerwonym szlakiem w kierunku Nowego Żmigrodu. A tam rewelacja :)!!! Po sobotnim wyścigu (maraton rowerowy z serii Cyklokarpaty) szlak wygląda jak strumień błota. W takich warunkach zarówno podjazdy, podejścia jak i zjazdy dostarczają nam mnóstwo radości.

Błotniste warunki
Dobry koń i po błocie pojedzie

Pokonujemy Polanę (651), Łysą Górę (641) i docieramy do punktu widokowego na Grzywackiej Górze (567).Na szczycie spotykamy grupę turystów z Tarnobrzega, którzy oprócz dobrego słowa raczą nas napojem energetyzującym z Polmosu.

Widok z Łysej Góry
Wycieczkowicze z Tarnobrzega

Niestety baterie do aparatu zostały w domu wiec musimy ratować się telefonami aby utrwalić piękne widoki z wieży.

Widok z Krzyża Milenijnego
Widok z Krzyża Milenijnego
Krzysiek, Robert, Krzysiek(Kris)

Po krótkiej przerwie, posileni :) ruszamy dalej, a za nami nasz sztab medyczny.

Karetka

Do Kątów prowadzi nas długi, kamienisty i bardzo szybki zjazd. Czas na mały serwis i kąpiel.

Mycie rowerów
i dalej w dorgę, kto jak lubi..

W drodze do Myscowej odwiedzamy jeszcze sztolnie, pozostałość po badaniach geologicznych. W trakcie przeprawy do sztolni Kris przechodzi chrzest bojowy :)

I to był błąd, żeby zobaczyć co jest w środku
Przeprawa do sztolni
Wylotówka z Myscowej

W Myscowej uzupełniamy zapasy wody, pytamy o drogę stałych bywalców przysklepowej ławeczki i w drogę. Szutrowa droga, bardzo długi i wyczerpujący podjazd do Chyrowej, potem krótki zjazd i już jesteśmy na drodze do Iwli, a stamtąd znaną już nam drogą do Dukli.

Autostradą do Iwli
Szutrem do Dukli

Po tej wyprawie dużo błota wraca z nami do domu. Trzeba będzie poświęcić troszkę czasu aby doprowadzić rowery do stanu używalności. Ale jak zwykle warto było pomknąć „ ku przygodzie ” !!!

Narracja: Grzesiek