Po martwym sezonie 2009 i sennym 2008 w planach jest nadrobić trochę zaległości i odwiedzić zakątki jeszcze przez nas nie zbadane. Potem opisać to przeplatając zdjęciami, żeby było co wspominać za parę lat. Może ktoś, kto trafi na tą stronę zarazi się jazdą przełajową na rowerze po szlakach turystycznych.

 

Zatem "ku przygodzie..."